poniedziałek, 12 listopada 2012

Tort orzechowy dla "cioci" Krysi

W sobotę spotkała mnie niezwykła przyjemność! Przez co cały dzień był dość mocno wspomnieniowy i sentymentalny. Kiedyś dawno temu, gdy byłam jeszcze małą dziewczynką i mieszkaliśmy w bloku, za ścianą mieszkała "ciocia" Krysia :-) Nie była moją prawdziwą ciocią, bardziej opiekunką. Zajmowała się mną gdy moi rodzice byli w pracy. To w jej kuchni poznałam smak chrustu i pierogów ruskich, których jestem największą fanką! Do jej drzwi pukałam codziennie o poranku ... po czym w '93 drogi nasze się rozeszły. Aż się łezka w oku kręci!
To własnie "ciocia" Krysia w sobotę obchodziła 62 urodziny, a ja przygotowałam dla niej tort, który zamówiła jej córka !

Koniecznie chciałam, żeby był inny niż wszystkie! Moim zdaniem się udało, mam nadzieję, że jubilatce również się podobał, a co więcej - smakował :-)

Ze swojej strony ślę najszczersze życzenia urodzinowe !!!!











Torcik na tradycyjnym biszkopcie, całkowicie orzechowy :-)


Tak na marginesie muszę dodać, że jestem niesamowicie dumna z różyczek, które ukleiły moje rączki - pierwszy raz wyszły mi takie śliczne :-)

2 komentarze:

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :-)